piątek, 8 września 2017

Moje ulubione filmy #2

Kolejny post z serii ulubionych filmów! Jak już pisałam wcześcniej, że na tej liście będą filmy, które czymś się różnią od zwykłych lekkich komedii.

The Age of Adaline
Bardzo niebanalna historia z piękną aktorką, którą pewnie wielu z was zna z serialu "Gossip Girl". Po pierwsze bardzo ciekawy wątek, po drugie cenny wniosek z tego, że w życiu trzeba cenić wszystkie chwile i starość nie jest czymś, czego trzeba się bać. Nie będę rozpisywać fabuły filmu, ale w skrócie: dziewczyna po wypadku przestała starzeć się i przez wiele lat była młodą kobietą, widziała jak starzeje się jej córka. Z tego powodu musiała ciągle zmieniać miejsce zamieszkania, by inni nie zobaczyli, że po upływie wielu lat zostaje wciąż taka sama młoda.



Sekret
Jest to raczej dokumentalny film o tym, że myśli mają ogromną moc. Pisałam o tej "metodyce" już we wcześniejszym poście, dlatego jeżeli jeszcze nie widzieliście, to zapraszam. Ten post właśnie pomoże zrozumieć o czym jest ten film, jeżeli chcecie zmienić swoje myślenie na bardziej pozytywne, to ten film bardzo wam w tym pomoże. Osobiście ja zaczęłam bardziej analizować swoje myśli i staram się unikać tych negatywnych.
Post o sile myśli


The blue lagoon (wszystkie części)
Jest kilka części, ale wszystkie są podobne tym, że chłopak z dziewczyną okazali się na bezludnej wyspie. Jest tam wątek miłosny, to jak radzą tam sobie sami, ale szczególnie spodobało mi się to, jak zostało przedstawione ich dojrzewanie i jak oni na to reagowali.



Life of Pi
W dwóch słowach: piękny film. Widoki i kolory tworzą piękny obraz dla oka. Ogląda się bardzo przyjemnie. Ciekawa i niebanalna historia. Chłopiec okazał się w morzu w jednej łódce z tygrysem. Ich życie jest przedstawione w bardzo niezwykły sposób, nie jest to historia, gdzie tygrys jest w 100% wiernym przyjacielem człowieka, ukazana jest prawdziwa natura zwierzęca. Trudno opisać ten film tak, by przekazać jego urok, dlatego po prostu polecam go obejrzeć.



Jeżeli nie widzieliście pierwszego postu z tej serii to zapraszam TUTAJ.

czwartek, 16 marca 2017

Moje zakupy z Aliexpress #2

Miłość do Aliexpress nie mija, więc dzisiaj znowu post zakupowy. Prawie wszystkie rzeczy zamówiłam na dzień zakupów 11.11 (jest to czas wyprzedaż, kiedy prawie na wszystkie towary są ogromne zniżki), bałam się, że to tylko trick reklamowy i nie da się kupić taniej, ale jednak udało mi się trochę zaoszczędzić. Dzielcie się w komentarzach waszymi udanymi perełkami, może coś sobie od was podpatrzę.
Ten post powinien był pojawić się o wiele wcześniej, ale czekałam kilka miesięcy na jedną sukienkę, którą zamówiłam razem z tymi wszystkimi rzeczami, jednak nie otrzymałam jej i sprzedawca wrócił mi pieniądze.




Kiedyś szukałam bransoletek na prezent dla chłopaka i trafiłam na zdjęcie właśnie tych, ale nie mogłam znaleźć, gdzie mogę je na Litwie kupić, po długich poszukiwaniach wybrałam inne. Ale po jakimś czasie, gdy zaczęłam korzystać z Aliexpress znalazłam je! Cena śmieszna, szczególnie za te z nadpisem. Myślę, że zdobienie na zamówienie byłoby droższe niż tutaj cały koszt bransoletki. Polecam!




Bardzo tani, ale efektowny i na pewno nie wygląda jak chiński drobiazg. Wykonany bardzo dobrze. Dla wielbicielek takiej biżuterii gorąco polecam. Idealnie pasuje też jako prezent dla koleżanki. 




Zakochałam się w nich! Bardzo tanie i bardzo ładne. Czego więcej chcieć? Mój rozmiar to 39, zamówiłam 9,5 i trafiłam. Mogę jeszcze nawet założyć ciepłe skarpety. Buty wygodne i ciepłe. Są leciutkie. Nie wiem narazie czy praktyczne i jak długo mi posłużą, ale za taką cenę to można zamówić kilka kolorów i zmieniać co zimę.

Pomadka


Ja zamówiłam numer 8. Kolor bardzo wyrazisty, wygodne opakowanie. Trzyma się bardzo długo, nie ściera się. Gdy tylko otrzymałam, pomalowałam ją usta i chodziłam tak po domu chyba przez pół dnia, tylko gdy jadłam trochę się starła, poza tym trzymała się idealnie. Świetna opcja na jakieś okazje, gdy chcemy mieć kolor na ustach przez cały wieczór. Natomiast woda micelarna zmyła ją z ust bez żadnych problemów. 


Dokładnie taki, jakiego się spodziewałam! Bardzo ładny, wszystkie nitki na miejscu i żadna nie wyłazi. Świetnie wygląda jako taka narzutka na plecy, ale również ładnie wygląda obwiązany na szyi.

Torebka



Torebka cudowna! Bałam się, że może być bardziej czerwona, niż bordowa, bo właśnie tak wyglądała na zdjęciach z opiniami, jednak to chyba była kwestia oświetlenia, bo na prawdę jest bordowa, taka jaką pokazuje sprzedawca. Będzie pasowała na jakąś okazję, a także na spacer po mieście.




10 różnych zdobień, na każdej kartce jest 14 naklejek, czyli jak coś nam pójdzie nie tak w czasie naklejania, to mamy zapasową. Może nie wszystkie są w moim stylu, jednak na pewno jest z czego wybrać. Dość trudno się je nakleja, ale być może po prostu trzeba się tego nauczyć. 


Na studia kupiłam nowy laptop i już zdążyłam go porysować, bo nie miałam torby. W sklepach są bardzo drogie, a nie potrzbowałam żadnej z setką kieszeni czy chroniącą od deszczu, dlatego zamówiłam na aliexpress. Torba mięciutka i leciutka! Są kieszonki, ale raczej ładowarka tam się nie zmieści, a tylko jakieś kartki czy cieńki notes. Są również krótkie rączki. Nie miałam dużych wymagań, więc całkowicie mi ta torba odopowiada.


sobota, 4 lutego 2017

9 nawyków szczęśliwego związku

Planowałam ten post opublikować na walentynki, jednak zupełnie niedawno zawarłam współpracę z Rabble. Zaraz Wam wszystko wyjaśnię. Polega ona na tym, że co jakiś czas otrzymuję tematy postów, które muszę napisać. Sama wybieram, które mnie interesują, tym razem jest to temat miłości! A ja właśnie szykowałam dla Was taki post. Dzięki tej współpracy mam dla was również kilka kodów rabatowych, które znajdziecie tutaj (Kody Rabatowe Douglas).

Myślę, że każdy rozumie, iż związek, to ciągła praca nad nim. Podzielę się z Wami "nawykami", które pomogą utrzymać szczęśliwy związek.



1.Wspólne plany
"Co robimy w weekend?" - tak ma to brzmieć, a nie "Co robisz w weekend? Może się spotkamy?". Wcale nie mówię, że trzeba być ze sobą non stop, ale wspólne plany wzmocnią związek. Więcej będzie was łączyć i będziecie czuć się ze sobą o wiele lepiej. To, że możecie się sobie znudzić, to całkowita głupota. Jeżeli naprawdę kochacie jeden drugiego, to będzie wam razem dobrze. Przecież mąż z żoną mieszkają razem i nikt nie mówi, że się znudził i chce na jakiś czas zamieszkać osobno. (No przynajmniej tak nie powinno być.)

2. Rozmowy
Często popełnianym błędem w dowolnych stosunkach międzyludzkich, nie tylko w związku, ale również w przyjaźni jest to, że jak ktoś się obrazi, to nie chce tego wyjaśnić z drugą osobą i zrozumieć konkretnego zachowania, a po prostu zrywa kontakt, nie rozmawia, a najgorsze jest to, że ludzie często mogą namówić wiele nieprzyjemnych rzeczy, których potem żałują. Wszystko to się dzieje z powodu hucznych emocji, które przeżywamy w czasie kłótni. Zanim zrobimy jakieś wnioski, musimy porozmawiać z tą drugą osobą. Każdy powinien powiedzieć jak się czuje, dlaczego zachował się tak, a nie inaczej. Często można uniknąć kłótni po prostu spokojnie rozmawiając.

3. Obchodzenie różnych okazji i rocznic
Niektórzy ludzie nie lubią obchodzenia rocznic czy walentynek. Nie obowiązkowo ten dzień spędzać tak jak wszyscy, nie obowiązkowo darować jakieś banalne prezenty. Ale uwierzcie, szykowanie niespodzianki niesamowicie zbliża do człowieka, jeżeli robicie to od serca, wkładacie w to dużo pracy, musicie dokładnie zastanowić się, co wasza kochana osoba lubi, czy jej wasz prezent się spodoba. A jakie to cudowne emocje, kiedy widzicie, że wasz prezent się spodobał! Można przecież ustalić, że na jakieś okazje nie kupujecie drogich prezentów, a na przykład gotujecie coś dla siebie nawzajem. Można wymyśleć wiele ciekawych rzeczy, ale mieć swoje symboliczne "święta" jest bardzo fajnie, bo jest to waszym dniem, na który czekacie i robicie go wyjątkowym.

4. Niespodzianki i miłe uczynki bez okazji
Podarować jakieś kwiatki, słodycze, kolację czy masaż można bez okazji. Ale nie muszą to być kosztowne przyjemności, można po prostu zrobić kolaż czy filmik ze zdjęć, zawieźć bliską osobę w jakieś piękne miejsce. Takie drobne czyny pokazują wasze uczucia i to, że ciągle się staracie. Najważniejsze nie zapominać, że związek, to ciągła praca nad nim. Wtedy nigdy nie spotkacie się z rutyną!




5. Wspólna nauka
Jeżeli uczycie się, to nie bójcie się poprosić pomocy u chłopaka/dziewczyny. Może ktoś lepiej zna angielski, a inny lepiej radzi sobie z matematyką. Możecie razem się uczyć, niby nudne zajęcie, ale razem idzie o wiele łatwiej! Motywujcie siebie nawzajem i więcej się nauczycie.

6. Oglądanie seriali czy programów telewizyjnych razem
Nic tak nie łączy ludzi jak wspólny ulubiony serial czy jakiś program! Oglądajcie to razem, będziecie wspólnie czekali na nowe odcinki, dyskutowali o uczestnikach czy aktorach. Jest to idealne zajęcie na nudne wieczory, szczególnie z jakąś pizzą czy chrupkami.

7. Zabawy
Jest wiele gier i zabaw na dwóch, mogą to być gry planszowe, jak również gry komputerowe. To bardzo wciąga, bawi i zabija czas. Jak nie macie czym się zająć, to po prostu zagrajcie w coś. Wtedy rozluźniacie się, czujecie się znowu dziećmi, a to bardzo łączy.

8. Miłe słowa
Często ludzie, którzy są już ze sobą długo, przestają mówić miłe słowa. Uważają to za oczywisty fakt i dlatego nie powtarzają ich. Uważam, że regularnie trzeba mówić coś miłego. Może być to wyznanie swoich uczuć, a czasem może to być coś, co po prostu sprawi uśmiech u drugiej połówki. Na przykład to, że świetnie gotuje, ma ładne oczy, piękny głos, ładnie rysuje czy nawet po prostu dobrze jeździ samochodem. Nie bójcie się chwalić kochaną osobę, to doda jej pewności siebie, bo najbardziej motywują ciepłe słowa bliskich ludzi.

9. Przyjaźń
Idealny związek będzie wtedy, gdy będziecie nie tylko parą, ale również najlepszymi przyjaciółmi. Nie ma nic lepiej, niż druga połowka w roli przyjaciela. Dzięki temu macie więcej wspólnego i bardziej rozumiecie siebie nawzajem. Często pary robią taki błąd i ze swoją drugą połówką chodzą na randki, flirtują, jednak nie są najlepszymi przyjaciółmi, nie opowiadają o swoich problemach, a potem narzekają, że ich związek jest suchy i nie wiedzą dlaczego inna osoba zachowuje się w jakiś dziwny dla nich sposób. Wasz partner jest jedną z najbliższych dla was osób, dlatego nie zapominajcie mieć w nim również przyjaciela.

Kochajcie swoje drugie połówki i napiszcie w komentarzach, co byście wy dodali do tej listy!

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Moje ulubione książki #2

Obserwuję kilka blogów książkowych i widzę za jak krótki czas dziewczyny potrafią przeczytać ogromną ilość książek. Ja niestety na to po prostu nie mam czasu, ale wcale do tego nie dążę. Po prostu czytam w wolnej chwili dla siebie i dla przyjemności. Z tego powodu takie posty nie będą pojawiać się zbyt często, ale chyba ważna jest jakość, a nie ilość. Żeby nie przedłużać, przejdźmy do moich ulubieńców!

"Awkward Bitch: My Life with MS" (Marlo Donato Parmelee)
Angielski tytuł brzmi trochę dziwnie, ja jednak czytałam ją w języku litewskim i tytuł w tłumaczeniu był trochę inny. Nie zważając na to - zakochałam się w tej książce. Jest po prostu niesamowita. Pisze ją autorka, która opisuje swoje prawdziwe życie. Jest silną kobietą, uparcie dąży do swoich marzeń. Jest śmiała, oryginalna i chce się z niej brać przykład. Jednak pewnego dnia dowiaduje się, że choruje na stwardnienie rozsiane. Ta choroba pewnie złamałaby nie jedną osobę, jednak Marlo nie poddaje się, dalej próbuje osiągnąć to, o czym zawsze marzyła. Nie przeszkadza jej w tym złe samopoczucie i strach. Stara się wyciągnać ze swojej choroby pozytywne aspekty. Dzięki temu staje się silniejsza i jeszcze bardziej wierzy w siebie. Poznaje nowych wspaniałych ludzi, odnajduje siebie w organizacjach dla niepełnosprawnych i bardziej rozumie ich życie. Książka nie tylko bardzo motywuje, ale również dokładnie opisuje chorobę z jej objawami, leczeniem i przeżyciami chorych. Czytałam ją z ogromnym zachwytem, a jeszcze bardziej się zdziwiłam, gdy w końcu książki znalazłam opinię litewskiej lekarki, która napisała, że przebieg choroby jest opisany bardzo dokładnie, co według mnie dodaje uroku dla tej książki, bo jest nie tylko ciekawa, ale zawiera również dużo korzystnej informacji.



"Plain Jane" (Fern Michaels)
Bardzo lubię takie książki. Jest w niej wątek miłosny, dążenie do swoich marzeń, tajemnice oraz ciekawy zawód głównej bohaterki. Wszystkie historie niesamowicie się przeplatają między sobą i tworzą zachwycającą całość. Każdy bohater ma w sobie "coś", co budzi do niego sympatię lub zainteresowanie, nawet jak jest osobą negatywną. Polecam, bo jeżeli przypadnie wam do gustu, to myślę, że bardzo szybko ją przeczytacie, bo będziecie chcieli wiedzieć, co się wydarzy dalej!



"In her shoes" (Jennifer Weiner)
Na początku książki wydawało mi się, że jej nie polubię. Dużo czasu poświęca się na przedstawienie bohaterów, których jest sporo i nie wszystkie ze sobą się wiążą. Jednak później wszystko układa się w niesamowitą całość i potem już nie mogłam się od tej książki oderwać. Ostatnie chyba sto stron przeczytałam bez żadnych przerw. Jest to historia dwóch zupełnie różnych sióstr, jedyne co ich łączy, to rozmiar nogi. Jedna - prawnik, poważna, lubi książki i żyje w dostatku, druga - ciągle stwarza problemy, jedyne co jej się udaje, to ładnie wyglądać. Nie potrafi liczyć, a nawet płynnie czytać. Jednak po pewnym wydarzeniu siostry się strasznie kłócą i ich życia kompletnie się zmieniają. Podczas tych zmian odkrywają ogromną rodzinną tajemnicę. Cudowna książka, która pokazuje, że ludzie potrafią się zmienić i zasługują na drugą szansę.























Czy znacie te książki? A jeżeli nie, to czy potrafiłam was zachęcić do ich przeczytania? Podzielcie się swoimi ostatnimi ulubieńcami.

środa, 25 stycznia 2017

Dlaczego trzeba planować?

Bardzo mi miło, że w poprzednim poście o przyjaźni tak wiele z was podzieliło się swoimi przeżyciami i przemyśleniami na ten temat. Ogromnie się cieszę, że poruszyłam temat dla was aktualny i bliski, mam nadzieję, że uda mi się jeszcze bardziej was poznać! Dzisiaj natomiast porozmawiamy o planowaniu.

Często słyszę takie słowa: "nie żyj przyszłością, ani przeszłością, jest tylko teraz i dziś". Dla mnie to jest bardzo nierozsądne i niepoważne. Takie myślenie może się nadaje na jakieś wyjazdy czy festiwale, kiedy chcecie zrobić coś szalonego, żeby mieć niesamowite wspomnienia, ale w miarę, żeby potem w przyszłości niczego nie żałować. Myślę, że dla tego, by mieć spokojne i o ile się da szczęśliwe życie, trzeba planować. Te planowanie można podzielić na kilka części, tak właśnie też będzie wyglądał ten post.



Plany na długi okres czasu/w daleką przyszłość
Ja uwielbiam planować i wyobrażać jaka będzie moja przyszłość. Jednak często spotykam się z tym, że jak kogoś zapytam na przykład o to, co planuje robić latem, kim chce być w przyszłości, czy jak planuje się ubrać na imprezę, która odbędzie się za tydzień, słyszę w odpowiedzi: przecież jeszcze tak dużo czasu, wcale o tym nie myślę. Zgadzam się, że nie trzeba żyć tylko planami, bo jak coś pójdzie nie tak, to będziemy rozczarowani. Trzeba zawsze być przygotowanym, że wszystko może być zupełnie inaczej, niż było zaplanowano. Ale dlaczego jednak planować warto, a nawet trzeba?
Plany pomagają wyznaczyć priorytety i sposoby na osiągnięcie celów.

Od kiedy właściwie trzeba zacząć planować? Chyba najbardziej odpowiedni na to czas, to ostatnie lata szkoły. Wtedy to już trzeba dokładnie postanowić, co będziecie robić po szkole. Bo po ukończeniu szkoły jesteś już pełnoletni i jeżeli nie wybierasz dalszej nauki, to nie możesz już żyć na utrzymaniu rodziców, co prawda mogą ci pomóc na samym początku, jednak musisz już planować swoje życie sam. Jeżeli jednak wybierasz studia, to planowania masz jeszcze więcej. Musisz wybrać kierunek studiów, miasto i miejsce zamieszkania. Także musicie przeanalizować, czy jest to perspektywny kierunek i czy to, co na nim wykładają, wam się podoba. Dopiero po dokładnym rozplanowaniu tych rzeczy, będziesz dobrze czuć się w tym, co robisz. Bo teraz wyobraźcie sobie: ukończyliście szkołę i nadal nie zdecydowaliście, gdzie i co będziecie studiować, w takim wypadku najprawdopodobniej rozpoczynacie studia w miejscu, gdzie was najszybciej przyjęli, jeżeli są to studia w innym mieście nie zaczęliście zawczasu szukać mieszkania, w końcu przed samym wyjazdem do nowego miasta znajdujecie jakiś wariant, który znajduje się daleko od uczelni. I co? Musicie tracić dużo czasu na drogę, okolica może okazać się bardzo nieprzyjemna. A dlaczego tak?
Bo nie zaplanowaliście wszystkiego wcześniej.
Oprócz tego warto też zastanowić się nad tym, jaką chcielibyście mieć pracę, rodzinę oraz dom. Nawet jeżeli to wszystko będzie dopiero za lat 5 i nawet więcej, to nie znaczy, że o tym nie trzeba myśleć. Po prostu ułożenie w głowie tego, co chcielibyście mieć w życiu za jakiś czas pomoże wam orientować się w tym co robicie i czy wasza działalność pomoże wam to wszystko osiągnąć.



Planery i organizery
Ostatnio często oglądam różne kanały na Youtube i zauważyłam, że bardzo modne są teraz planery i organizery. Ja jednak nie mogę się do nich przekonać. Przyczyną jest to, że większość dziewczyn prowadzi je bardzo kreatywnie, dekoruje każdą stronę i zapisują nawet mało znaczące zajęcia. Gdybym ja prowadziła planer tak ładnie, to bałabym się zapisać tam coś na szybko, żeby nie zepsuć całości. Myślę, że często mamy do zapisania coś czego potrzebujemy akurat na dany moment, na przykład, w czasie rozmowy telefonicznej szybko musimy zapisać jakiś adres czy numer telefonu. Częściowo takie piękne planery są motywujące, ale więcej przypominają mi po prostu sposób na wolny czas i relaks. Jednak nikomu tego nie odmawiam i jeżeli to lubicie - super! Ja jednak narazie nie mam żadnego planeru, zapisuję wszystko w telefonie lub w zwykłym notesie. Jednak zastanawiam się już od dłuższego czasu nad nabyciem jakiegoś dzienniku, nie chcę takiego, który jest rozpisany na cały rok, bo po prostu będzie mi go za dużo, wolałabym coś, gdzie sama pisałabym daty i miałabym całkowitą wolność w jego prowadzeniu.

Wishlisty, to do listy i listy zakupów
Może przyjdzie wam do głowy pytanie: co to ma wspólnego z planowaniem? A jednak ma. Rozpatrzmy to dokładniej.
Wishlisty
Chyba nie muszę tłumaczyć co to jest, pewnie każdy taką listę ma. Jedni po prostu mają to w głowie, inni jakiś folder na komputerze, ulubione rzeczy w jakimś sklepie internetowym czy zeszyt z wymarzonymi rzeczami. Takie listy pomagają nam dokładnie przemyśleć nasze zakupy, na przykład, mamy tam jakieś buty czy torebkę, zanim zrobimy pośpieszny zakup, to już kilka razy przepatrzymy tą rzecz i może nam odbije chęć jej zakupu, w takim razie unikniemy niepotrzebnej rzeczy w domu i zaoszczędzimy trochę pieniędzy. Tak samo jak na przykład długo chcemy jakiś mebel, to mamy więcej czasu na znalezienie tego idealnego dla nas, który na pewno będzie nam się podobał, a jak już wiemy co dokładnie chcemy, to mamy możliwość zaczekać aż będzie na to zniżka, bo skoro mamy to na liście marzeń, to już cenę wiemy i na pewno nikt nas nie okłamie żadnym trickiem marketingowym, który robi zniżkę na po prostu wiekszą cenę, niż była wcześniej.
Jak widzicie ma to wiele wspólnego z planowaniem, po prostu unikacie głupich i nieobmyślanych zakupów, a kupujecie to, czego naprawdę potrzebujecie.
To do listy
Można to również odnieść do planowania na krótki okres czasu. Można robić takie listy na dzień, kilka dni, tydzień, miesiąc i więcej. Pomaga to rozplanować dzień, szczególnie ten, który jest przepełniony różnymi sprawami, dzięki liście zadań wykorzystacie swój czas maksymalnie na ile to jest możliwe. Nie stracicie czasu na siedzeniu i patrzeniu w sufit. Możecie dokładnie rozplanować czas na drogę do miejsca jakiegoś spotkania czy czas na odrobienie pracy domowej. Po prostu na myśl o tym, że czas jest rozplanowany będziecie robić swoje zadania szybciej i nie będziecie robić kilka rzeczy na raz, jeżeli się uczycie, to będziecie tylko uczyć się, a nie co kilka minut sprawdzać wiadomości na Facebook'u. Oczywiście, że nie trzeba w listę wnosić śniadania czy prysznicu, po prostu zostawiajcie między zadaniami trochę czasu, na wypadek, jeżeli pojawi się coś ważnego do zrobienia, a tego nie planowaliście. Krócej mówiąc, lista do zrobienia pomaga zaoszczędzić czas i wykorzystać go najproduktywniej jak tylko się da.
Listy zakupów
Każdy ma swój sprawdzony sposób, więc tego narzucać nie będę. Raczej wiecie, jaka jest z tego korzyść. Pomaga nam to nie zapomnieć kupienia ważnych produktów, a także w pewnym stopniu unikniemy niepotrzebnych zakupów. Nie będzie sytuacji: "A czy mam w domu chleb? Na wszelki wypadek kupię", a potem macie ich kilka i się psuje. Także dobrą radą jest ograniczona kwota pieniędzy ze sobą, mniej więcej obliczcie ile potrzebujecie na zakupy i weźcie trochę więcej, żeby nie zabrakło, ale nie przesadzajcie. Wtedy nie nabierzecie niepotrzebnych rzeczy. A także idźcie do sklepu nasyceni, żeby nie było ochoty na co drugi produkt.

Planowanie jest bardzo ważne, jednak nie zapominajcie też się rozluźnić, nie trzeba ciągle myśleć o tym jak i co zrobić, poświęćcie na to jakąś określoną ilość czasu, ale nie róbcie przez cały dzień. Pomoże wam to wykorzystywać czas produktywnie i nie zapomnicie o ważnych rzeczach.
A jak u was wygląda planowanie? Czy jednak wolicie spontan? Może macie jakieś ciekawe sposoby. Napiszcie w komentarzach!

środa, 18 stycznia 2017

Dużo przyjaciół = ZERO przyjaciół?

Już od dzieciństa słyszeliśmy, że lepiej mieć kilka, lecz bliskich przyjaciół, ale wtedy to wyglądało bezsensowne i mieliśmy wielu znajomych. Po prostu nie łączyło nas z nimi nic poważnego, a tylko jakieś wspólne zabawy. Jednak z biegiem czasu liczba tych przyjaciół zaczyna się zmniejszać, dojrzewając u każdego zaczyna formować sie swój charakter, różne zainteresowania i po prostu przyjaciele z dzieciństwa stają się zupełnie innymi i już nic nas z nimi nie łączy.



Niektórzy umieją z tym się pogodzić i zaczynają bardziej cenić tych, którzy zostali obok. A inni natomiast zaczynąją intenstywnie szukać nowych. Nowi znajomi - wspaniale. Ale to niemożliwe, żeby każda nowa poznana osoba stała się bliskim przyjacielem. Po pierwsze, w starszym wieku o wiele trudniej jest komuś zaufać, bo po prostu już mamy jakiś ból i rozczarowanie z przeszłości, co powoduje, że z większą ostrożnością wybieramy sobie przyjaciół. Po drugie, trudniej jest znaleźć coś wspólnego. W dzieciństwie po prostu proponowalismy wspólną zabawę i już następnego dnia mogliśmy mówić, że to nasz najlepszy kumpel. Jednak w życiu dorosłym musisz się najpierw upewnić, że ta osoba szuka przyjaźni, a także musicie znaleźć coś, co was łączy. Łatwiej jest, gdy jest to osoba z pracy czy razem studiujecie. Wtedy wspólne sprawy was łączą i będzie łatwiej się poznać. Takie naturalne przyjaźnie uważam za najlepsze.

Ale oprócz tych naturalnych są takie, które polegają nie na jakości, a na ilości. Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć na przykładzie mojej znajomej. Kiedyś byłyśmy bliskimi przyjaciółkami, ale potem z kilku powodów nasza przyjaźń się zakończyła. Ona jednak wcale nie była tym zasmucona, bo miała dużo koleżanek i szybko zamieniła mnie innymi. Z szybkością światła rozszerza przyjaźnie, ciągle ma kogoś nowego na liście "koleżanek", ale żadna z nich nie uważa ją za najlepszą, bo każda ma swoją bliską przyjaciołkę, a ona jest po prostu wariantem zapasowym na nudę. Jest to naprawdę smutne, bo nie potrafi zrozumieć sensu przyjaźni i zamiast pielęgnowania przyjaźni, ciągle się goni za nowymi koleżankami.



Dlaczego nie da się mieć dużo przyjaciół?
Przyjaźń trzeba pielęgnować, trzeba ciągle o nią dbać. Musisz wiedzieć co się dzieje u przyjaciela, musisz znaleźć czas, gdy będzie ciebie potrzebował. Czasem trudno jest udzielić czas dla jednej osoby, a teraz wyobraźcie, że macie jeszcze kilka, albo nawet kilkadziesiąt. W takim wypadku po prostu zaczniecie niektórych z nich zaniedbywać. Codzienne kłopoty i obowiązki zajmują ogromną ilość czasu, dlatego ci, którzy nie są częścią waszej codzienności, na przykład nie uczycie się albo nie pracujecie razem, będą przez was porzuceni, bo nie będziecie mieli czasu na spotkania, czy chociażby rozmowy na Facebook'u. Akurat brak czasu często staje się powodem końca przyjaźni. Ważne więc jest udzielenie czasu dla swoich bliskich przyjaciół, a im więcej ich macie, tym mniej macie na to możliwości. Jeżeli uważacie, że macie dużo przyjaciół, to dobrze się zastanówcie, czy są to tak bliskie osoby, na które zawsze można liczyć, może to są po prostu osoby, z którymi łączą was tylko wspólne zainteresowania, albo tylko wspólne potrzeby.

Dlatego pamiętajcie o tym. Jeżeli macie obok siebie kilka prawdziwych przyjaciół, to wam można pozazdrościć. A jeżeli macie tylko jednego przyjaciela, to ceńcie go!


poniedziałek, 9 stycznia 2017

Siła myśli

Dzisiaj trochę niecodzienny post, który jednak może zmienić waszą codzienność. Pewnie już nie raz słyszeliście, że myśli mają ogromną moc. Ale czy zastanawialiście się nad tym dokładniej? Możliwe, że dla niektórych to brzmi jak głupota i wszystkie te rytuały, o których przeczytacie dalej mogą przypominać sektę. Jednak dla tych, którzy wierzą, może to mieć ogromne znaczenie.


Często zauważałam, że to, o czym myślałam spełniało się, ale uważałam to za przypadek i nie analizowałam tego. Jednak kilka lat temu byłam na warsztatach dziennikarskich w Polsce. Na jednym z zajęć byliśmy podzieleni na pary i musieliśmy opowiedzieć o swoim ulubionym filmie dla partnera. Wtedy to właśnie dowiedziałam się o filmie "Sekret". Dziewczyna opowiedziała mi, że gdy obejrzała ten film, to mocno w to uwierzyła. Skorzystała z pomysłu, o którym było tam mówiono. Zrobiła w domu tablicę, na której wywiesiła zdjęcia miejsca, które bardzo chciała zwiedzić. Codziennie patrzyła na te zdjęcia i wyobrażała, że sama tam się znajduje, a po jakimś czasie pojechała tam! Ktoś może powiedzieć, że jak chcesz, to kupujesz bilety i jedziesz. Najpierw sama częściowo tak pomyślałam, jednak ona to opowiedziała w taki sposób, że zechciałam obejrzeć ten film i sama sprawdzić jak to działa.

Film mnie bardzo wciągnął i zaczęłam w to wierzyć. Później na pewnym forum trafiłam na dyskusję dziewczyn o sile myśli, opisują tam swoje historie i dają rady, dotyczące kontrolowania swoich myśli. Dlatego postanowiłam zrobić zeszyt, w którym będę zapisywała swoje marzenia. Można to robić w wygodny dla was sposób, jednak ja wydrukowałam sobie obrazki, które kojarzą mi się z moimi pragnieniami, wkleiłam je do zeszytu i na kolorowo zapisałam to, o czym marzę. Co jakiś czas to uzupełniam lub po prostu przeglądam i wyobrażam, że mam już to w swoim życiu.

Dla sceptyków opowiem kilka swoich wydarzeń, nie są to jakieś olbrzymie spełnienia, typu drogi samochód, czy ogromna villa, jednak pomogły mi jeszcze bardziej w to wszystko uwierzyć.
To wydarzyło się jeszcze przed tym, jak dowiedziałam się o tej metodyce. Gdy byłam dzieckiem obejrzałam chyba jakiś film, dokładnie nie pamiętam, ale pomyślałam, że bardzo chciałabym chodzić na basen. Nikomu o tym nie mówiłam, ale ta myśl przebiegła po mojej głowie i więcej do tego nie wracałam. Tego samego dnia wieczorem mama wróciła z pracy i powiedziała, że córka jej znajomej chodziła na basen do jakiegoś centrum młodzieży i była bardzo zadowolona, zapytała, czy ja bym chciała tam się zapisać. Nie wiem czy to właśnie zadziałała siła myśli, czy był to po prostu zbieg okoliczności, jednak byłam bardzo szczęśliwa!
Kolejne wydarzenie miało dla mnie ogromne znaczenie. Miałam krzywe zęby i marzyłam o tym, by mieć równe, nosiłam jakieś gumowe aparaty na zęby, które w niczym mi nie pomogły. Po prostu wkleiłam zdjęcie pięknego uśmiechu do zeszytu, choć wiedziałam, że tak bez żadnego wysiłku nie obudzę się rano z równymi zębami. Ale pewnego razu moja odontolog powiedziała, żebym zastanowiła się nad aparatem na zęby, bo jest to nie tylko kwestia estetyki, ale również stanu zębów. Właśnie te jej słowa "popchnęły" mnie do założenia aparatu. No i cóż, mniej więcej po dwóch latach zdjęłam aparat i teraz mam równe zęby!
Oczywiście wydarzyło się więcej drobnych lub więcej znaczących rzeczy, jednak właśnie te dwa zapamiętały mi się najbardziej.



Kilka korzystnych rad i zasad 

1. Wszechświat nie przyjmuje słowa NIE. Na przykład, sformułujesz zdanie tak: "Nie będę miała pryszczy". To będzie to przyjęte jako "Będę miała". Dlatego lepiej to sformułować w inny sposób, np.: "Mam zdrową cerę".
2. Nie narzekajcie. Dobrym przykładem jest dowcip z postu jednej blogerki, gdzie mężczyna ciągle narzeka, że ma złe życie, złą żonę i pracę, a jego Anioł Stróż wszystko to zapisuje i myśli, że jego podopieczny ma bardzo dziwne pragnienia, jednak mimo wszystko powinien je spełniać.
3. Formułujcie marzenia w czasie teraźniejszym, a nie przyszłym. Powinno być mam, jestem, umiem, a nie będę miała, będę umiała. Tak wasze marzenia szybciej się spełnią!
4. Uwierzcie. Musicie mocno wierzyć w to, o czym marzycie. Wyobrażajcie sobie przed snem to życie, jakiego pragniecie. Wyobraźcie, że już macie to, czego tak bardzo chcecie. Możliwe, że już w krótkim czasie to się spełni!

No i chyba najważniejsze, nic się nie spełni bez żadnego wysiłku. Żeby coś osiągnąć, trzeba pracować!

A czy wy wierzycie w to, że myśli mają ogromną moc? Podzielcie się swoimi wydarzeniami!